CIEKAWOSTKA O DOMINIKANIE #1: TU PRĄD TO LUKSUS

CIEKAWOSTKA O DOMINIKANIE #1: TU PRĄD TO LUKSUS

Dominikana to dla turystów raj: słońce, palmy, ciepłe morze i hotele all inclusive. Jednak poza kurortami rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Jedną z największych niespodzianek dla osób odwiedzających wyspę pierwszy raz jest fakt, że stały dostęp do prądu wcale nie jest tu oczywistością.

W wielu częściach Dominikany przerwy w dostawie energii elektrycznej są czymś normalnym. Dotyczy to szczególnie mniejszych miast, wiosek oraz obszarów oddalonych od głównych regionów turystycznych. Prąd potrafi znikać na kilkanaście minut, godzinę, a czasem nawet dłużej – i nikogo to specjalnie nie dziwi.

Dla mieszkańców to codzienność. Wiele domów wyposażonych jest w agregaty prądotwórcze, a lodówki, klimatyzacja czy oświetlenie działają tylko wtedy, gdy energia akurat jest dostępna. W luksusowych hotelach i resortach turyści tego nie odczuwają, ponieważ infrastruktura turystyczna posiada własne generatory. Dlatego goście często nie zdają sobie sprawy, jak wygląda życie „po drugiej stronie muru hotelowego”.

To właśnie podczas wycieczek fakultatywnych na Dominikanie turyści po raz pierwszy zauważają tę różnicę. Przejeżdżając przez lokalne miejscowości, można zobaczyć domy pogrążone w ciemności, sklepy działające przy świetle dziennym i ludzi, którzy nauczyli się funkcjonować bez stałego dostępu do energii elektrycznej.

Ta ciekawostka świetnie pokazuje kontrast Dominikany: z jednej strony nowoczesna turystyka i hotele na światowym poziomie, z drugiej – kraj, w którym prąd nadal bywa luksusem. To także jeden z powodów, dla których zwiedzanie Dominikany poza resortami tak mocno otwiera oczy i pozwala lepiej zrozumieć realia życia mieszkańców.